logo300 kol kopia

udostępnij nasz post

Półwysep Valdes

Facebook
Twitter
Pinterest

Niczym nowym nie będzie jeśli napiszę, że w życiu trzeba spełniać marzenia. Radość z ich spełnienia jest tym większa jeśli są to marzenia naszych najbliższych.

Od początku wyjazdu najmłodszy z niuni marzył o zobaczeniu pingwinów. Wszystko to przez obejrzany tuż przed wylotem film „Pan Popper i jego pingwiny”. Pomimo, iż film zdecydowanie nie należy do ambitnych, nasz 8 latek wył przy nim ze śmiechu no i …zakochał się w pingwinach.  Dziś nadszedł czas na spełnienie marzeń, przynajmniej w pewnym stopniu.

Półwysep Valdes to kraina wielorybów, słoni morskich, lwów morskich i upragnionych pingwinów. W całości będący rezerwatem, mieszczącym się na liście dziedzictwa narodowego UNESCO, jest jednym z niewielu miejsc na świecie, w którym człowiek może stanąć twarzą w twarz z południowo atlantycką fauną morską.  Wjazd do parku jest oczywiście płatny i to nie mało, ale temat cen zostaje pominięty celowo 😉 Nie warto się stresować.

Najlepszą z możliwych opcji zwiedzenia półwyspu, jest wypożyczenie samochodu i zwiedzanie go na własną rękę, bez konieczności tłoczenia się z kilkudziesięcioosobową wycieczką. Zresztą w wypadku czteroosobowej załogi własny samochód jest zwyczajnie bardziej opłacalny.

Chcąc zwiedzić cały półwysep, dobrze jest znaleźć sobie lokum w okolicznym mieście Puerto Madryn. Dość spore miasto nadmorskie podratowało przynajmniej tymczasowo naszą dietę, która dotychczas składała się głównie z Pizzy, spaghetti i Lomo ( pysznej wołowiny). Nadszedł czas na ryby. Jak na duże miasto przystało, knajp i restauracji jest tutaj dość sporo, niestety jeśli zgłodniejesz w okolicach 15:00 nie zjesz nigdzie. Włosko – hiszpańskie klimaty dostrzec można nie tylko w urodzie i zachowaniu napływowej ludności, ale również w zwyczajach restauracyjnych. Obowiązuje tutaj pora lunchu oraz pora obiadu, który zwykle serwuje się po 20;00. Najwyraźniej niekt nie przejmuje się zasadą „nie jedz po 18tej”.

Puerto Piramidas

Jeśli marzysz o ujrzeniu wieloryba, dobrą opcją jest wyprawa łodzią w okolicach Puerto Piramidas. Wieloryby przypływając w te rejony na okres porodu oraz karmienia, krążą tutaj ze swoimi 8 tonowymi „maleństwami”, karmiąc je i czekając aż dorosną. Niestety jest to również okres, w którym  karmiące wielorybie matki oszczędzają energię, a co za tym idzie figlarne podskoki nie są im w głowie. Zadowolić musimy się więc widokiem wypływającej co jakiś czas paszczy oraz wyłaniającego się ogona. Widok i tak robi ogromne wrażenie.

W ramach wodnej wyprawy odwiedzamy również kolonię lwów morskich, leniwie wylegujących się na brzegu. Ten dodatkowy bonusik sprawia nam strasznie dużo frajdy, ponieważ jest to jedyna możliwość podziwiania tych cudnych zwierząt zaledwie z kilku metrów.

Punta Tombo

Rezerwat Punta Tombo, leżący ok 110km od Trelew, to idealne miejsce na obcowanie z tysiącami gniazdujących tutaj pingwinów. Umiejętnie poprowadzona kilkukilometrowa  ścieżka, pozwala zwiedzającym przyjrzeć się z bliska ich życiu. Mali towarzysze sprawiają, że banan nie znika nam z twarzy. Pingwiny chwilami zupełnie beztrosko wchodząc niemalże pod nogi, innym razem zaś ostrożnie wyczekują chwili, w której bezpiecznie będą mogły przejść „na drugą stronę”. Część z nich wysiaduje jaja, inna część leniwie się wyleguje lub człapie w stronę morza, by zażyć morskiej kąpieli. Bardziej ciekawskie przyglądają się przechodniom, zabawnie przechylając główki.  Patrząc na przezabawne zachowania zwierzaków, nie można się nie uśmiechać. Obecność w takim miejscu owocuje oczywiście miliardem zdjęć pingwinów w przeróżnych konfiguracjach. Oszczędzę wam jednak tego widoku i wrzucę zaledwie „kilka” z nich.

Punta Ninfas

Pomimo tego, iż kilkakrotnie odradzano nam trasę na Punta Ninfas, nie zniechęcamy się i ruszamy w  poszukiwaniu słoni morskich. Dotychczas widzieliśmy je wielokrotnie, jednakże tylko z tarasów skalnych, które pozwalają obserwować zwierzęta ze sporej odległości. Punta Ninfas to jedyne miejsce na Półwyspie, w którym można stanąć ze zwierzętami niemalże twarzą w twarz. Do pokonania mamy spory odcinek drogą żwirową z pojawiającymi się gdzieniegdzie ogromnymi dziurami i koleinami. To właśnie one są powodem, dla którego kilkakrotnie odradzano nam tę trasę. Bez przesady, droga nie była taka zła, albo przynajmniej niewiele gorsza od tej, którą do niedawna mieliśmy w naszych stronach.

Droga kończy się klifem, z którego można albo spaść albo umiejętnie zejść. Wybraliśmy tę drugą opcję, idąc w miarę przygotowaną dla podróżujących ścieżką.  Dziękujemy Ci klifie 😉 Twoja obecność znakomicie poprawiła humor naszemu małemu kudłaczowi. Po zejściu na plażę od razu można przywitać się z małą kolonią słoni morskich. Olbrzymy, sięgające 7m długości , ważące ok 5 ton nie są skore do ruchu co pozwala na swobodne  podziwianie zwierząt z bliska, oczywiście z pełnym szacunkiem dla ich przestrzeni osobistej 😉 Samiec, charakteryzujący się nosem w kształcie trąby, profilaktycznie pobekuje ostrzegawczo dając znać, aby nie przesadzać z tą ludzko-słoniową przyjaźnią. Szanujemy i zachowujemy dystans.

Poniżej pozostawiam „kilka” zdjęć  kolejno z Pureto Piramidas, Punta Tombo oraz Punta Nimfas. To zaledwie „parę’ wybranych kadrów 😉 Sami więc widziecie z czym musimy się zmagać po powrocie z każdej wyprawy. 😉

DSC_3819 DSC_3835 DSC_3837 DSC_3838 DSC_3886 DSC_3919DSC_3889 DSC_3924 DSC_3934 DSC_3973 DSC_3976 DSC_3983 DSC_4002 DSC_4005 DSC_4009 DSC_4036 DSC_4058 DSC_4061 DSC_4095 DSC_4096 DSC_4107 DSC_4147 DSC_4172 DSC_4180 DSC_4185 DSC_4190

DSC_4195DSC_4215DSC_4234 DSC_4239 DSC_4248 DSC_4251DSC_4250 DSC_4254 DSC_4271DSC_4260 DSC_4269  DSC_4274 DSC_4279 DSC_4280 DSC_4294 DSC_4298 DSC_4314 DSC_4326-Edit DSC_4336 DSC_4342 DSC_4346 DSC_4358 DSC_4370 DSC_4375 DSC_4377 DSC_4397 DSC_4407 DSC_4417 DSC_4419 DSC_4424DSC_4422 DSC_4428

DSC_4449DSC_4450DSC_4442DSC_4460DSC_4502 DSC_4551 DSC_4532 DSC_4530 DSC_4526 DSC_4515 DSC_4505DSC_4507  DSC_4491 DSC_4562DSC_4486 DSC_4479 DSC_4469 DSC_4547DSC_4559DSC_4446 DSC_4707DSC_4226

 

 

 

 

Półwysep Valdes

Zobacz

Podobne wpisy

Azja

Sri Lanka – święta góra

Sri Lanka zwana łzą Indii jest krajem wielokulturowym, wieloreligijnym i skrywającym ogrom świętych miejsc, do których uwielbiają pielgrzymować

Czytaj dalej »